Co docenia holenderski szef?

Home / Poradnik
Co docenia holenderski szef?

08

Październik 2020

Różnice kulturowe między obywatelami różnych państw mogą się ujawniać w wielu różnych sytuacjach. Szczególną jest z pewnością komunikacja między szefem a osobą przez niego zatrudnioną. Jak się okazuje, dobrze jest znać podstawowe zasady efektywnej komunikacji zwłaszcza wówczas, gdy wyjeżdżamy do pracy w Holandii, a naszym szefem ma zostać obywatel tego kraju. Co docenia holenderski szef? Odpowiedź na to kluczowe pytanie prezentujemy w naszym wpisie.

Znajomość języka podstawą dobrej komunikacji

Wyjeżdżając do pracy do Holandii, warto znać język obcy. Najlepiej, by był to język niderlandzki, choć z równie dużym powodzeniem można komunikować się w języku angielskim. Szczególnie znajomość tego drugiego języka jest w Holandii powszechna. Jeśli więc nie ma się kompetencji językowych, z pewnością bardzo trudno będzie o efektywną komunikację. Dobrze jest zdawać sobie z tego sprawę jeszcze wówczas, gdy nie wyjechaliśmy do Holandii i nie rozpoczęliśmy pracy na terenie Niderlandów. Po co bowiem zaczynać nowe doświadczenia zawodowe, jeśli te już na starcie są niemal skazane na niewypał komunikacyjny?

Zupełnie inna hierarchia niż w Polsce

Polscy pracownicy przyzwyczajeni są do tego, że w ich ojczystym kraju w relacji przełożony – pracownik, rację ma zawsze szef. W Holandii jednak jest zupełnie inaczej. Holenderski szef określany jest mianem „baas”, co oznacza najlepszego współpracownika ze wszystkich.

W Niderlandach przyjęło się, że jest takim samym pracownikiem, jak jego podwładni i nie zajmuje wyższej pozycji w hierarchii. Z pewnością Polakom przyzwyczajonym do relacji hierarchicznej trudno będzie się przestawić na zupełnie inny tryb myślenia i pracy. Niezwykle istotne jest to, że holenderski szef docenia zadawanie pytań. Ba – jeśli pracownik mu ich nie zada, przełożony będzie przekonany o braku zainteresowania daną kwestią zawodową i przyjmie ten brak pytań za przejaw pasywnej postawy swojego pracownika.

W firmach zarządzanych przez szefów z Holandii kładzie się więc ogromny nacisk na:

  • samodzielność pracownika,
  • umiejętność dociekliwego zadawania pytań
  • prowadzenie dialogu z szefem i wykazywanie inicjatywy.

Aktywność jest bardzo doceniana – warto więc nauczyć się tego! Nie jest to jednak takie proste. W wielu Polakach tkwi wciąż typowo polskie przekonanie o tym, że szef jedynie wymaga i nie skupia się na nawiązaniu dialogu, wydając wyłącznie suche wytyczne odnośnie do zadań, które powinny zostać wykonane. 

Współpraca fundamentem sukcesu

Szef w Holandii kieruje się zasadą efektywnej pracy zespołowej. Kultura niderlandzka zakłada, że żaden członek zespołu nie jest dla nikogo konkurentem. A nawet przeciwnie – jest sojusznikiem, bo tylko wspólne działanie może doprowadzić do wymiernych i oczekiwanych sukcesów – mierzonych zespołowo rzecz jasna. Co więcej: w Holandii każdy ma prawo do popełnienia błędów, a holenderski szef nie skupia się na rozliczaniu z nich każdego pracownika. Tutejszy przełożony, znów zupełnie inaczej niż w Polsce, skupia się raczej na omówieniu problemów, zaistniałych błędów i wyciągnięciu wspólnie ze współpracownikiem wniosków.

Opisywane podejście jest typowo pragmatyczne i przyszłościowe, przez co w efekcie przyniesie firmie same korzyści, a nie szkody. Śmiało można więc stwierdzić, że holenderski szef docenia otwarty styl komunikowania się i jest jego absolutnym zwolennikiem. Warto w swoich przekonaniach do niego dołączyć – dzięki temu w zespole złożonym z Holendrów i obywateli innych państw będzie się pracowało dużo lepiej oraz efektywniej.

Szef z Niderlandów doceniać będzie też gotowość do prowadzenia negocjacji podczas sytuacji konfliktowych oraz otwartość na komunikację, opartą na założeniach konsensusu społecznego. Kompromis będzie więc bezcennym łącznikiem w zespole pracowników decydującym o tym, że wspólnymi siłami dąży się do osiągnięcia konkretnego celu zawodowego. Absolutnie nie po trupach – niderlandzkie podejście jest zupełnym przeciwieństwem tego, do którego niestety trzeba przyzwyczaić się w Polsce.

Obiecane – wykonane

Szef w Holandii bardzo sobie ceni dotrzymywanie słowa. Jeśli więc usłyszy od swojego pracownika, że jakieś zadanie zostanie wykonane w określonym terminie, warto dołożyć wszelkich starań, by tak właśnie się stało. Dobrze jest przyjąć do wiadomości, zaakceptować i wdrażać jedną z niezwykle ważnych zasad w holenderskich przedsiębiorstwach: Afspraak is afspraak, czyli: umowa to umowa. Dzięki temu dużo łatwiej będzie o sprawną i efektywną komunikację na linii holenderski szef i zatrudniony przez niego pracownik.

Jak się okazuje – nie trzeba wiele, by móc stwierdzić z całą pewnością, że z szefem z Holandii dobrze się współpracuje. W Niderlandach po prostu trzeba realizować zasadę, że to, co obiecane, ma być zawsze dotrzymane. Rzetelność i słowność będą najlepszym fundamentem do stworzenia udanej relacji z szefem.

Życzliwość wobec siebie

Holenderskie „gunnen” to zrozumienie wobec siebie, szeroko pojmowana życzliwość. Zamiarem holenderskiego szefa jest stworzenie takiej właśnie relacji ze swoimi współpracownikami, opartej na wzajemnym zrozumieniu. Do tego pracownicy w Holandii do swojego przełożonego najczęściej mają zwracać się per „ty”, a nie „pan”.

Taka sytuacja sprzyjać będzie budowaniu spójnego i mocnego zespołu osób, które są razem w stanie osiągnąć niejeden sukces w biznesie. Do tego skracać się będzie także dystans między ludźmi, a układy w pracy określane będą raczej partnerskimi, niż opartymi na niepodważalnej hierarchii, jak jest w Polsce. Warto podkreślić, że w typowo holenderskim środowisku pracy dąży się do podkreślania tego, że wszyscy są sobie równi. 

Dodatkowo warto wiedzieć, że Holandia obok Danii i Szwecji uznawana jest za kraj o typowo kobiecej kulturze organizacji. Co to oznacza? Że we wszelkich dziedzinach życia dąży się przede wszystkim do:

  • unikania konfliktów,
  • współpracy opartej na zrozumieniu i sympatii.

W Holandii szeroko znane jest powiedzenie: „Doe maar gewoon, dan doe je al gek genoeg”, oznaczające nic innego jak: „Zachowuj się jak inni, i tak jesteś już wystarczająco szalony”.

Pracowitość jest w cenie

Polacy za granicą uważani są za bardzo pracowitych, umiejących wykonywać swoje zadania pod presją czasu, nierzadko wyrabiając nawet 200% normy. Takich pracowników doceniać będzie holenderski szef znany z zamiłowania do pragmatyzmu oraz ceniący duże zaangażowanie w wykonywanie obowiązków zawodowych czy fachowość.

Z pewnością doceniani są więc ogólnie obywatele Polski, znani na całym świecie z dużej sumienności i ogromnego oddania rzetelnemu wykonywaniu powierzonym im obowiązków zawodowych.

Słowem podsumowania

Wiedza posiadana przez polskiego pracownika o tym, co docenia holenderski szef, jest ogromnie ważna. Świadomość wymagań i stylu komunikacji ze współpracownikiem opiera się bowiem na zupełnie innych zasadach niż tych obowiązujących w Polsce.

Pracownik w Holandii jest ceniony zwłaszcza za:

  • dociekliwość,
  • umiejętność zadawania pytań,
  • fachowość i pracowitość.

Holenderski szef dąży do tego, by sukcesy swojej firmy opierać na działaniach zespołowych, w których nie ma konkurentów, a są jedynie sojusznicy dążący do osiągnięcia wspólnego celu i pomagający sobie na każdym kroku. Do tego praca w firmach zarządzanych przez holenderskich szefów opiera się na wzajemnym szacunku i życzliwości.

Tu nie ma miejsca na hierarchiczny układ na linii przełożony – podwładny. To miła odmiana, ale i ogromna zmiana w porównaniu ze stylem kulturowym obowiązującym w Polsce. Umiejętność dopasowania się do stylu komunikacji w biznesie w Holandii z pewnością jest więc dla pracownika z Polski ogromnym wyzwaniem.

Jak to z wyzwaniami jednak bywa – warto stawiać im czoła. Lektura naszego wpisu z pewnością pozwoli wyjść z tarczą, a nie na tarczy – czego wszystkim czytelnikom życzymy.

Dane Kontaktowe

ul. Zbigniewa Herberta 14/23
10-686 Olsztyn
NIP: 8392995682

BIURO CZYNNE JEST:
Poniedziałek – Piątek: 8:00 – 17:00

Jesteśmy też na

fb